Wzięty krakowski architekt, niebojący się zakasać rękawów kiedy trzeba narąbać drewna, przetargać łódź przez dżunglę czy choćby skręcić papieroska. Mniej więcej w połowie wypraw linie lotnicze gubią Jego bagaż. A jeśli ma do wyboru ciepłą kąpiel w wypachnionej łazieneczce czy sadzawkę pełną icebergów pod cielącymi się lodowcami, zawsze wybierze opcję oryginalniejszą. Lubi szwendać się po obcych miastach nocną porą.

