Fotorelacja z Falklandów
Zapraszamy do najświeższej fotorelacji z naszych poczynań na dalekich Falklandach: https://www.bayangol.pl/falklandy-2025-trociowy-dwor/
Zapraszamy do najświeższej fotorelacji z naszych poczynań na dalekich Falklandach: https://www.bayangol.pl/falklandy-2025-trociowy-dwor/
Fotorelacja z kolumbijskiej wyprawy na pajary
Kiedy mitologiczna Matka Mórz – Sassuma Arnaa się złości, nadchodzi sztorm. Zwierzęta – ryby, foki, wieloryby, morsy i niedźwiedzie polarne chronią się we wzburzonych wodach albo śnieżnej zamieci. Inuiccy myśliwi i rybacy próbują wtedy boginię uspokoić dobrymi czynami albo ruszają do szamana.
Musicie tego spróbować! Wasze kobiety też! Tylko uwaga – danie to w dwóch wersjach podnosi poprzeczkę zaskakująco wysoko! Jasne pieczywo, schłodzone Sauvignon Blanc, przygotowana kąpiel z dużą ilością piany i… nie dziękujcie!🤓 https://www.bayangol.pl/ceviche-a-la-bialy/ https://www.bayangol.pl/ceviche-a-la-bialy-wersja-fancy/ Jesteśmy przekonani, że tuńczyk zamiast pstrąga/troci i w ostateczności jabłko miast mango też da radę.
Jest to bardzo zbliżona wersja ceviche à la Biały ale delikatniejsza i bardzo ciekawa. Dysponując drugim filetem z tej samej ryby, przy jednej robocie łatwo i warto spróbować i tej wersji. Smaki łączą się zaskakująco wspaniale. To oczywiście danie też poznane przez nas dzięki Marcinowi Białowąsowi. Nawet nie chcę zliczyć ile udanych wieczorów z drugą połową dzięki Marcinowi zaliczyliśmy! 🥸🤝 Podane ilości dotyczą dania dla dwóch osób na raz.…
Jeśli macie zamiar dogodzić nie tyle sobie co swojej (albo obcej!🤪) kobiecie to będzie to strzał w dziesiątkę. Zapewniamy, że będzie fantastycznie zaskoczona i „nagroda” praktycznie pewna!🤓 Jest to też danie nie wymagające żadnej obróbki termicznej (choć wskazane schłodzenie), co w niektórych warunkach wyprawowych może być bardzo praktyczne. A danie palce lizać!🤓 I nadaje się dla osób, które nie przepadają za smakiem ryby (też się dziwię ale są takie, nawet w gronie wędkarzy).…
Zapraszamy do świeżo napisanej fotorelacji z naszej ostatniej wyprawy do Nepalu na wielkie himalajskie brzany – Golden mahseers
Ciężko powiedzieć czy istnieje choć namiastka raju na ziemi. Jednak jeśli chodzi o raj dla pstrągarzy to jestem pewien, że tak. To zapomniane albo bardziej, nigdy niedotknięte postępem czasu południowe rubieże Patagonii. Ziemia Ognista – eden, do którego wraz z innymi poszukiwaczami czerwonych kropek mam szczęście wracać co rok.
Zamorskie terytorium Wielkiej Brytanii pełne merynosów, pingwinów i… troci wędrownych, które co roku wracają do tamtejszych torfowych rzek by przedłużyć swą egzystencję, która na tych wyspach zaczęła się podczas II Wojny Światowej. Od tego czasu wypuszczone pstrągi zbudowały zdrowe populacje stad wędrownych a te skłoniły do tej samej wędrówki i nas.
Alchemia – sztuka przemiany metali nieszlachetnych w złoto. W naszym przypadku to sztuka zamiany wahającego się kawałka metalu nieszlachetnego w żywe, pulsujące, żeby nie powiedzieć gwałtowne złoto! Reakcja ta musi jednak się odbywać tylko w rzekach spływających z majestatycznych Himalajów. To tam żyją złote mahseery.