Laponia 2021 – Tundra nie lubi słabych

Na pierwszy rzut oka nostalgiczne pustkowie. Jakby wypalone niegdyś przez samego Smauga. Porośnięte mchami i krzaczastą karłowatą brzozą. Plac zabaw dla wiatru i wszelkiej maści latających krwiopijców, zimą śnieżyc i zjawiskowych zorzy polarnych. Właśnie te ostatnie zdają się odbijać nieustanne piętno w pewnych stworzeniach. To dla nich przybyliśmy. Zorze falują i pulsują, mienią się całą feerią barw… w płetwach grzbietowych tamtejszych lipieni.